Play - telefony za 1 zł sprawdź!

Wiadomości ze świata SMSów

Oszust za fałszywą sutanną


2008-11-18

Były proboszcz z okolic Tarnowa odpowie za składanie fałszywych zeznań. Tarnowska prokuratura uważa, że mógł chronić w ten sposób oszusta, który podawał się za księdza.

Zdaniem prokuratura duchowny skłamał, gdy jako świadek był przesłuchiwany w sprawie oszusta podającego się za "księdza Piotra". Znajomość obu mężczyzn zaczęła się kilkanaście miesięcy temu. Poznali się na prymicjach. "Ksiądz Piotr" przedstawiał się jako seminarzysta, jak twierdził proboszcz, "miał koloratkę i czarne ubranie". Spotkali się kilka tygodni potem w krakowskiej księgarni. Piotr miał powiedzieć, że musiał opuścić seminarium i prosił o pomoc, bo "dalej chce być księdzem".

W październiku zeszłego roku proboszcz zabrał ze sobą rzekomego księdza do znajomej, mieszkanki podtarnowskiej miejscowości. Przedstawił jej "księdza Piotra", prosił o zaopiekowanie się nim. Potem jeszcze raz obaj gościli na obiedzie u kobiety. Kilka dni później dostała SMS od Piotra z prośbą o sfinansowanie zakupu sutanny z Rzymu. Kobieta dała mu 600 zł. Posypały się kolejne prośby. W styczniu tego roku "ksiądz Piotr" poprosił o pomoc w spłacie długu. Kobieta zaciągnęła dla niego kilkanaście kredytów i pożyczek. Według prokuratury fałszywy duchowny naciągnął ją na ponad 250 tys. zł.

W maju "ksiądz Piotr" zniknął. Kobieta próbowała się z nim skontaktować. W końcu zawiadomiła policję. Okazało się, że "ksiądz Piotr" to znany policji oszust, karany już za podobne przestępstwa. Kobieta nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego tak łatwo tak duże sumy przekazała dopiero co poznanemu mężczyźnie. - Mówił, że tylko mnie może zaufać - tłumaczyła. Twierdziła, że była przekonana, że młody mężczyzna był księdzem, gdyż tak przedstawił go proboszcz.

Tymczasem były proboszcz co innego powiedział podczas przesłuchań. Zeznając jako świadek, zaprzeczył, by przedstawiał Piotra jako księdza, a ten nie miał koloratki i sutanny. Tyle że kobieta przedstawiła zdjęcia, jakie zrobiła podczas obiadu, które potwierdziły jej wersję. Były proboszcz, już jako podejrzany, odmówił zeznań, choć przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zadeklarował, że chce dobrowolnie poddać się karze.

Karze chciał też dobrowolnie poddać się fałszywy "ksiądz Piotr", którego wkrótce po zawiadomieniu kobiety złapała policja. Zgodził się nawet na trzy lata więzienia bez zawieszenia, ale też nie chciał zeznawać. Dobrowolne poddanie się karze oznaczało wymierzenie kary na pierwszej rozprawie bez konieczności prowadzenia całego procesu. Jednak w sądzie oszust niespodziewanie zmienił zdanie i wycofał się z kary uzgodnionej w prokuraturze. Musi odbyć się cały proces.

Źródło informacji: gazeta.pl




Wiadomości archiwalne


Komentarzy: 1

Dnia: 2008-12-12 09:18  abodem
Thanking
 


Serwisy Digital Avenue: Fotosik - dziel się zdjęciami  |  Supergry.pl - gry online, multiplayer  |  Darmowe forum dyskusyjne  |  FotoBlog
Copyright © 2012 Medousa. Wszystkie prawa zastrzeżone.  |  Hosting - Hostersi